FamillePhilosophie

Drodzy rodzice bardzo zaangażowani, przeciążeni i z natury zmęczeni. Dlaczego tak bardzo się Państwo starają?

Jest Pani tym bardzo zaangażowanym rodzicem, uznawanym za zbyt wrażliwego albo pobłażliwego. A jeśli Pani empatia była zasobem — a nie słabością — którego świat nie odważa się już nosić?

5 min czytaniaSèna Gay-Vigan

Słyszała już Pani to zdanie, wypowiedziane z tą protekcjonalną nutą w głosie innych dorosłych.

Jest Pani zbyt wrażliwa. Przesadza Pani. Robi Pani z tego dramat. To wszystko, żeby grzecznie powiedzieć, że dorosły nie powinien być aż tak wrażliwy. Że powinna Pani wreszcie przekroczyć próg dzieciństwa i stać się prawdziwym dorosłym — takim, który panuje nad emocjami.

Słyszała już Pani i to: jest Pani zbyt pobłażliwa wobec dzieci. Przy Pani czują się swobodnie, są prawdziwe, czują się bezpiecznie. Ale dla innych są po prostu źle wychowane, i powinna Pani wreszcie dokręcić śrubę.

Słyszała już Pani, jak najbliższa rodzina rzuca mimochodem: z nami są spokojne. Śpią bez problemu. Mówiąc wprost: to Pani jest problemem. Czasem idą dalej: musi Pani odzyskać kontrolę. Zaraz Panią zjedzą. Robią się rozkapryszone.

A jeśli to, co świat nazywa Pani słabością, było w rzeczywistości Pani zasobem?

Nie porzuciła Pani czegoś, co większość dorosłych w końcu w sobie zamknęła: empatii. Tej zdolności, by czuć ból drugiej osoby, nie zajmując przy tym jej miejsca.

Wszystkie dzieci świata to mają. Chcą pomagać, podnieść upuszczony ołówek, zbliżyć się do innego dziecka, które płacze. A potem wielu z nas zostaje zranionych, i zamykamy drzwi na to, co czuliśmy zbyt mocno.

Zostają wtedy ci, którzy wybierają zawody pomocowe. I Państwo, rodzice bardzo zaangażowani.

Czuje Pani to, prawda? Kiedy dziecko cierpi i krzyczy. Czuje Pani to, prawda? Kiedy się opiera, kiedy chce, żeby je usłyszano. Wyrzuciła Pani słowa kaprys i manipulacja ze swojego słownika, gdy chodzi o dziecko.

Bierze Pani na siebie słowa słaba i bezradna, którymi się Panią obrzuca. Bo ukaranie dziecka, które prosi, by je usłyszano — nawet niezdarnymi zachowaniami — byłoby zdradą Pani duszy.

Nie oznacza to jednak pobłażliwości. Nie zamyka Pani oczu na naganne zachowania. Nie udaje Pani strusia, mówiąc sobie to tylko dziecko, jest urocze, ma prawo deptać po innych. Zrozumiała Pani: każda istota ludzka ma prawo do szacunku, niezależnie od wieku i pochodzenia.

Nie jest Pani sama.

Kazano Pani wierzyć, że o sukcesie decyduje IQ. Dr Marc Brackett przypomina, że to IQE — inteligencja emocjonalna — jest rzadkim zasobem ludzi spełnionych.

Emocje są dla nas tym, czym znaki drogowe są dla drogi. Kiedy rozumie się znaki i jedzie właściwie, otrzymuje się prawo jazdy. W świecie dorosłych wciąż jednak jedziemy, ignorując sygnały, wezwania i wiadomości, które ciało wysyła, by nawigować przez życie.

Pani ich nie ignoruje. Ani u siebie, ani u swoich dzieci.

To dar. To także ciężar. Nikt nigdy nie nauczył Pani nosić obu naraz — a kiedy ciężar staje się zbyt duży, ma to swoją nazwę: wypalenie rodzicielskie.

Gesty istnieją — nie są tutaj.

Ten artykuł stawia pytanie dlaczego. Dlaczego zmęczenie nie mija po przespanej nocy. Dlaczego zarzuca się Pani „przesadę”. Nie podaje gestów.

Gesty, które przynoszą ulgę — te, które pozwalają wytrwać, nie gubiąc siebie — są w Recours, zeszycie, który wydawnictwo ofiarowuje w zamian za zwykły adres e-mail.

Jest krótki. Powstał po to, by czytać go wieczorem, kiedy jest już za dużo.

Otrzymać Recours bezpłatnie

NIEDOSKONAŁA, CAŁA.

À lire dans le prolongement de cet article.

Explorer la rubrique : Famille

Cet article dans d'autres langues

Partager cet article

Aller plus loin

Découvrez la collection d'ebooks

Six ebooks pour cuisiner avec amour, transmettre, et retrouver le plaisir de la table.